melodia psalmu na Pogrzeb

świadomość penisa

Temat: Psalm responsoryjny: z ambony czy z chóru?

Jakie jest zdanie Panów na ten temat?

Hmmm ... Panów ?? to Panie nie mogą sie wypowiedzieć ??

Ja staram sie trzymać melodii do danego okresu liturgicznego, chyba że śpiewam na pogrzebie to wtedy śpiewam melodie postne. Natomiast jesli psalm jest wykonywany z ambony to jest pomieszanie z poplataniem, nikt nie patrzy na okres liturgiczny i księza nie protestują.
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1056



Temat: Psalm responsoryjny: z ambony czy z chóru?
Pawle, ale co do melodii psalmów na poszczególne okresy liturgiczne - mam kilka na kolędowe, wielkopostne, wielkanocne, maryjne itp. - ale , do cholery, w śpiewnikach to są tylko propozycje, a nie są to ogólnokościelne wytyczne, że np. w Poście to tylko wolno te dwie co ksiądz X. wymyślił w śpiewniku!!!!

Więc bez przesady!!

Sam dziś na pogrzebie zacnej parafianki grałem i śpiewałem psalm - bynajmniej nie pokutny, ani nie postny - na melodię wręcz wesołą i optymistyczną!! - i akurat tu byś się sam na konia nie mianował

Ale oczywiście co kraj, to obyczaj.........
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1056


Temat: POGRZEB KATOLICKI
Śpiewanie pieśni wielkanocnych w czasie mszy pogrzebowej kłóci się w ogóle z atmosferą panującą na tej mszy. Kiedyś na jednym pogrzebie w czasie mszy organista zagrał Nie zna śmierci. Czekałem tylko aż Oto są baranki zagra
Natomiast jeśli chodzi o msze za zmarłych (np wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych) i pieśni wielkanocne na nich, to trawię (z resztą sam wykonałem 2.11) Chrystus Zmartwychwstan jest. Co by nie mówić, ale pierwsza zwrotka idealnie się wpasowuje w myśl Eucharystii.

Zaś mój zestaw na msze pogrzebowe to:
W: Bądź mi litościw
P: U Ciebie Boże
K: Jam jest Chleb Życia
Z: Dobry Jezu
No i zawsze chociaż to nie do końca liturgiczne ale wykonuję psalm 42 na melodię z Niepojętej Trójcy.
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2664


Temat: POGRZEB KATOLICKI
Tak, no właśnie w Polsce istnieje osobliwy zwyczaj, że wszystko co wymyśli w danej parafii proboszcz, choćby było osobliwe, jest dozwolone, ba, nakazane. To co jest w księgach liturgicznych "automatycznie traci moc urzędową"

Generalnie nie widzę problemu: chce sobie ktoś pośpiewać psalmy, nie ma sprawy: każdy rytuał poza obrzędami pogrzebu zawiera też Jutrznię i Nieszpory z oficjum za zmarłych, z kompletem melodii, nut itd. Zatem przed południem można przed Mszą odprawić całą Jutrznię, a po południu Nieszpory. Gorzej w wypadku Mszy w południe - tu trzeba sięgnąć do brewiarza. Tak czy owak: każdą godzinę liturgiczną można łączyć z Mszą wedle układu:

- jako pieśń na wejście wykonuje się hymn z danej godziny
- Znak krzyża i pozdrowienie
- wprowadzenie
- psalmodia z danej godziny
- kolekta mszalna
- Liturgia Słowa jak zwykle z lekcjonarza + homilia i modlitwa powszechna
- Liturgia Eucharystyczna jak zwykle
- jako uwielbienie po Komunii: w Mszy łączonej z Jutrznią kantyk Zachariasza z antyfoną, w Mszy łączonej z Nieszporami Magnificat z antyfoną
- po Mszy obrzędy jak zwykle.
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2664


Temat: POGRZEB KATOLICKI
Dzisiaj uczestniczyłem w pogrzebie znajomego. I to, co usłyszałem, powaliło mnie z nóg. W czasie wnoszenia trumny organista próbował coś improwizować na jakiś piszczących niemiłosiernie głosach (zabijcie mnie: nie znam nazwy takie głosu organowego)- wbrew pozorom: nie cyfrowe, ale XIX-wieczne organy. Jak trumna spoczęła na katafalku śpiewał Zwycięzca śmierci. Nie zna śmierci Pan i przed samym dzwonkiem udało mu się wykonać Wesel się Królowo miła. Psalm na melodię adwentową (jeśli się nie mylę), a na przygotowanie Darów Popatrz, jak prędko mija czas. W czasie Komunii dalsza część horroru: Pan Jezus już się zbliża, Matko Najświętsza, Dobry Jezu, a nasz Panie. Po Komunii świętej wybiórcze zwrotki Ciebie, Boga wysławiamy (można w czasie pogrzebu?). Przed obrzędem ostatniego pożegnania Serdeczna Matko, Wielki jest nasz Pan (czy coś takiego). Po okropnie wykonanym In paradisum przyszła pora na Serce Twe, Jezu miłością goreje.
Żeby temu niezmiernie dobrze "wykształconemu" organiście nie zrobić wstydu, przemilczę nazwę miejscowości, a tym bardziej imię i nazwisko.

Pozdrawiam serdecznie, po ekspresowym pogrzebie (z homilią: 42 minuty),
Maximilianus
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2664


Temat: POGRZEB KATOLICKI
Ostatnimi laty trzymałem się antyfon z Mszału:

Introit: "Wieczny Odpoczynek..." z Ant: "Ciebie Boże należy wielbić na Syjonie..."
Offertorium: Ant: "Panie Jezu Chryste, Królu Chwały..."
Communio: Ant: "Światłość Wielkuista..." i jakaś pieśń eucharystyczna (najczęściej "U dzwi Twoich"), bądź też któraś z pieśni za zmarłych (z Siedleckiego).

Zgodnie z tradycją na moim terenie nie ma Ite Missa Est w Mszach Pogrzebowych, więc po postcommunio i modlitwie śpiewa się "Przybądźcie z nieba", a po pokropieniu i okadzeniu trumny: "Niech Aniołowie...", wówczas ciało wynoszone jest z kościoła do karawanu. Podczas eksporty na cmentarz psalm z antyfoną "W krainie życia.." i inne obrzędy zgodnie z "Obrzędami Pogrzebu".

Często antyfony na Introit, Offertorium i Communio wykonywałem wg Ordo Missae - Missa Defunctorum, na melodię Mszy "Requiem" Hallera.
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2664


Temat: Propozycje pieśni
A co powiedzielibyście Państwo na propozycję zagrania dzisiejszego psalmu (Ps 116A, 1-6. 8-9 z refrenem "W krainie życia będę widział Boga") na melodię z pogrzebu: f g b a g f d d es es f f ???
Byłoby to liturgiczne?
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=4230


Temat: Repertuar Liturgii Godzin we Mszy Św.
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad kwestią doboru pieśni do Mszy Św. Dokładniej - nad wykorzystaniem repertuaru Liturgii Godzin. Możemy znaleźć tam wiele utworów na wysokim poziomie - pod względem tekstu, jak i pod względem melodii (o ile taka istnieje).
Niektóre śpiewy na stałe zadomowiły się we Mszy Św. - chociażby Magnificat.

Mnie osobiście urzekły śpiewy pogrzebowe ('O, potężny Królu Chryste', 'Chryste, nadziejo zbawienia' i psalm 'Lata nasze przemijają jak trawa').

Czy uważacie, że w takim wypadku korzystanie z wartościowych utworów, odpowiednio dobranych, mających swoje źródło w brewiarzu jest poprawne?
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2633


Temat: Psalm
Jak myślicie? Czy jutro psalm można zaśpiewać na te melodię z pogrzebu (Bóg miłosierny daje odkupienie)?
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1104


Temat: Jaki śpiewnik
Mój kuzyn też jest organistą. Miał grać kiedyś pogrzeb w Lubinie. Poszedł do księdza i pyta się, kto śpiewa psalm, ksiądz: "Zagraj mi w c-moll. Tą melodię G gg G F es f d b C C". Ciekawe uczucie, gdy się przychodzi z parafii, gdzie nikt się na muzyce nie zna.
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=3243


Temat: Jakość organistów - geniusze, muzyczni kryminaliści itp.
Chciałbym się z Wami podzielić moimi wrażeniami z gościnnej wizyty w jednej z trójmiejskich parafii. Otóż miałem ostatnio okazję uczestniczyć we mszy św. pogrzebowej mojego stryja. Okoliczności same w sobie niezbyt miłe, ale to, co mnie spotkało ze strony tamtejszego organisty sprawiło, że ta msza stała się prawdziwym koszmarem. Ale po kolei.

Rzecz miała miejsce w minioną środę w budującym się kościele parafialnym p.w. Św. Jadwigi Królowej w Gdyni przy ulicy Sopockiej. Kościół jeszcze w budowie, dlatego msze odprawiają się w kościele dolnym, oddanym już do użytku. Wewnątrz z tyłu, za ławkami dla wiernych stoi 2-manuałowy, prawdopodobnie nowy cyfrak. Ciekawość zawodowa kazała mi oczekiwać organisty i tego, co zaprezentuje. Pojawił się ok. 35-letni pan z jakimiś kartkami i zasiadł do kontuaru. Okazało się jednak, że to jakiś muzyczny kryminalista. Obserwowałem wszystko bacznie siedząc w ławce nieopodal i złość we mnie wzrastała z każdą minutą.

Ów fachowiec przez całą mszę ani razu nie zmienił mdłej rejestracji, która była zlepkiem przypadkowo dobranych głosów, łącznie z rozwibrowanym Vox Coelestis itp. Również przez całe swoje wystąpienie nie dotknął nogą pedału. Harmonizacja – to zbyt wielkie i za trudne słowo w jego przypadku – żadna: zmieniał akordy, kiedy musiał i to tez nie zawsze, nie te co trzeba w dodatku, nie grał w sopranie melodii, tylko kładł te akordy jak „hfyty” na gitarze, a melodię dośpiewywał.

Repertuar na mszy pogrzebowej przedstawiał się następująco: na początek "Kto się w opiekę" – rozumiem, grywają to na pogrzebach, choć moim zdaniem to nie jest najszczęśliwszy wybór; na przygotowanie darów: Ofiaruję Tobie, Panie mój (!!!), na komunię: "U drzwi Twoich" (z zastosowaniem 2, może 3 akordów), dziękczynienie „Nie bój się, nie lękaj się” (!!!), na koniec „Dobry Jezu” Najciekawszy jednak wybór stanowił psalm z refrenem: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię” (!!!) oraz śpiew przed Ewangelią: „Nie zostawiam, was sierotami, oto idę i przyjdę i rozraduje się serce wasze” Skąd on to wytrzasnął na pogrzebie nie mam pojęcia...
Wszystko rozciągał niemiłosiernie, myląc się przy tym od czasu do czasu. Zaczynając psalm, zagrawszy już pierwszy akord zaczął kręcić w te i wewte transposerem, bo mu coś tam nie pasowało. Rozwlekał okrutnie każdy fragment, zawodząc przy tym niewymownie. Żadnego wstępu, żadnego zakończenia. Kultura muzyczna i poczucie jakiejkolwiek estetyki żadne. Nie da się tego opisać....

Byłem wściekły wychodząc z kościoła. Poczułem się osobiście dotknięty tym partactwem i gdyby nie żona, która mnie z trudem powstrzymała, podszedłbym do gościa i powiedział mu, że się tylko kompromituje i że jest partaczem. Nie mam w zwyczaju robić takich rzeczy ale to, że to był pogrzeb bliskiej mi osoby i tak została ta uroczystość zbeszczeszczona tym rzępoleniem sprawiło, że gotów byłem to uczynić. Z drugiej jednak strony nie chciałem wszczynać jakiejś burdy w tym przykrym dla całej mojej rodziny momencie. Powstrzymałem się. Ale niesmak pozostał ogromny...

Nie wiem czy ten pseudograjek pracuje tam na stałe, czy się pojawił gościnnie. Zastanawiałem się nawet czy nie jest pracownikiem zakładu pogrzebowego, wszak oni słyną z kompleksowej obsługi takich uroczystości: mają swoich trębaczy więc i organistę mogą mieć jeśli zachodzi taka potrzeba. Chyba jednak nie, bo grabarze w swojej robocie wykazali dużo więcej klasy niż ten koński rzępoła. Trębacz też był na poziomie.

Ja sam w swojej organistowskiej pracy mam wobec siebie wiele krytycyzmu. Znam swoją wartość, jednakże wiem ile mi ciągle brakuje i odczuwam nieustanną potrzebę doskonalenia warsztatu, repertuaru. W tej pracy trzeba się nieustannie rozwijać, nie można stać w miejscu.

Nie mam też w zwyczaju zwracać innym uwagi i krytykować.

Tym razem jednak miałem potworny dylemat, czy zostawić to tak bez echa, czy też powiedzieć temu koniowi coś do rozumu. Tak źle i tak niedobrze. Kijem Wisły nie zawrócę... Jeśli jednak ktoś jest dobry w zamiataniu kościoła to niech się zajmie tym właśnie a nie pcha do kontuaru. Ktoś to musi kiedyś takiemu delikwentowi powiedzieć. A krew mnie zalewa, kiedy pomyślę, że ów profan bierze jeszcze za to kasę i to niemałą zapewne.

Ciekaw jestem Waszego zdania. Co Wy o tym sądzicie? Czy znaleźliście się w podobnej sytuacji? Jak byście się zachowali?

Pozdrawiam!
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=162


Temat: DYSKUSJA NA TEMAT ŚPIEWNIKA OGÓLNOPOLSKIEGO
Jak w temacie.

Śpiewnik powinien składać się z części ogólnopolskiej i regionalnej.

Kilka moich propozycji "technicznych":

Śpiewnik w części ogólnopolskiej tylko z nutami i ujednoliconymi melodiami, bez wyodrębniania "regionalnego". Jeśli są dwie zupełnie różne melodie, to dajemy tą która jest znana w całym kraju, a inną odstawiamy do części regionalnej.
Część ogólnopolska posiadałaby główne działy Adwent Boże Narodzenie itd. i analogicznie część regionalna ze swoimi śpiewami.

Wstęp: "instrukcja obsługi śpiewnika" łącznie z wyjaśnieniem roli wspólnego śpiewu ludu i akompaniamentu organów i związanego z tym rozpoczynania śpiewu przez zgromadzenie. Coś na temat rytmu, tempa pieśni, oddechów.
Wskazówki co do śpiewów łacińskich.
Objaśnienia skrótów występujących w pieśniach.
i inne.

1. Żadnych numerów stron , tylko DUŻE numery kolejnych pieśni, czy innych śpiewów.
Każda zwrotka ponumerowana.
2. Każda pieśń na jednej stronie. Jeśli byłaby potrzeba przewrócenia strony, żeby odczytać kolejne zwrotki, to pierwsza z tych kolejnych musi być z nutami.
3. Każdy dział rozpoczyna się od pieśni najstarszych do najnowszych.
4. Stosujemy podział w Adwencie i Wielkim Poście.
5. Pod pieśniami autor tekstu i melodii.

Propozycja działów:

Adwent od 1 do 16 grudnia
Adwent od 17 do 24 grudnia
Boże Narodzenie
Wielki Post
Wielkanoc
Wniebowstąpienie
Zesłanie Ducha Świętego
Trójca Święta
Pieśni do Boga Ojca
Pieśni do Pana Jezusa
Pieśni Eucharystyczne
Pieśni Mszalne
Pieśni Pokutne
Pieśni Przygodne
Pieśni na Szczególne Dni (Chrzest, Komunia, Bierzmowanie, Ślub i Rocznica Ślubu, Prymicje, Namaszczenie Chorych, Pogrzeb)
Pieśni Maryjne
Pieśni o Świętych
Nabożeństwa
Część regionalna (wg. rozdziałów jak w części ogólnopolskiej)
Porządek Mszy Świętej posoborowej
Śpiewy we Mszy Świętej pogrzebowej
Śpiewy łacińskie
Porządek Mszy Świętej trydenckiej
Msze + Msza Requiem
Inne śpiewy
Informacje o autorach pieśni (krótkie notki biograficzne jeśli takowe są możliwe ...), czasie powstania.
Spis treści wg. rozdziałów
alfabetyczny.

To tyle na początek.

Pierwszy dział na "warsztat" czyli Adwent.
Proszę podawać TYLKO pieśni czy psalmy. Żadnych piosenek.
Proszę podawać dane kto napisał, z którego wieku melodia i autor tzn. TEKST + data, MELODIA + data
Proszę podawać pieśni w większej ilości w formie listy.
Proszę robić to rzetelnie.
Proszę nie zaśmiecać niepotrzebnymi KOMENTARZAMI!!!

Czyli niech każdy kto chce przedstawi swoją listę propozycji na Adwent z uwzględnieniem podziału od 1 do 16 i od 17 do 24 grudnia.

Zapraszam Wszystkich chętnych do współpracy. Stwórzmy Coś, co mogłoby ewentualnie zaistnieć w polskich kościołach...
Miejmy nadzieję, że z czasem tak się stanie.




.........................................................................................................................................

ZEKI NAPISAŁ

Jeśli można wtrącić: po jasny gwint noty o autorach? Rozumiem intencje ale śpiewnik to książka użytkowa - nie chcę zaśmiecania tego pokaźnego bądź co bądź tomu. To samo odnośnie instrukcji obsługi - IMO fajnie ale coby wyłożyć w miarę sensownie i dokładnie wszystko trzeba by mały traktat napisać... Ja bym został przy samym śpiewniku mimo, że rozumiem potrzebę wyjaśniania pospólstwu zasad panujących w liturgii

PS Cieszę się Tomku, że coś ruszyłeś w tej sprawie - myślę, że mogę czuć się ojcem projektu

...................................................................................................................................................................


Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=4019


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © świadomość penisa